W Polsce przyjęło się, że celebryta to słowo pejoratywnie nacechowane. Nie zamierzam tego zmieniać. Przedstawiam dziś Dekalog Celebryty czyli 10 skutecznych dróg do uzyskania milionów i stałej rubryki na Pudelku/Kozaczku/Pomponiku itp. Kolejność nie ma znaczenia. I nie jest to mój plan B, jeśli nie zostanę Sama-Nie wiem-Kim.
1. Transformuj
Schudnij 30 kg, przytyj, zetnij włosy, zrób tatuaż na pół twarzy, ubierz siatkę rybacką i glany. Cokolwiek co zmieni Twój image na … lepsze. Oklepane jest powiększanie ust, piersi i botoks- bądź kreatywny/-a! Zmień płeć! A jeśli lubisz swoje piersi/klejnoty- ubieraj się tak, żeby nie było wiadomo czy na pewno jesteś kobietą/ mężczyzną. Dla podkręcenia atmosfery powiedz, że zmieniasz wiarę (nic tak nie podnieca statystycznych katoli) i orientację seksualną. Teraz możesz śmiało zaglądać na portale. Na pewno masz tłuściutki tekst o sobie. Jeśli to nie pomoże, patrz punkt 2.
2. Obraź wszystkich i wszystko, zaneguj cały świat
Wyraź zdanie na bulwersujący temat ( do wyboru: rasizm/antysemityzm/aborcja/eutanazja/podatki od prostytucji/NFZ/ rząd). Najlepiej ultraskrajne. Wyjdź przed szereg i pokaż, że jesteś inny. Nic w tym złego w sumie, ale żeby narobić hałasu wokół siebie to musisz od czasu do czasu do kogoś się przyczepić z absurdalnym zarzutem. Powiedz np. że fretki pani X wyglądają na wychudzone, pewnie karmi je tylko sałatą. Pani X wprowadza zwierzęcy wegetarianizm, co przecież uznano za chorobę psychiczną! Czy ona chce zamknąć swoje fretki w szpitalu dla obłąkanych fretek? Idź na całość- niedługo dadzą Ci własny czas antenowy/stronę/rubrykę w poczytnej gazecie i będziesz sławny/-a po wsze czasy.
3. Upuść dziecko
Brawo! Od teraz jesteś ulubieńcem mediów a tym samym grupy ludzkich hien po drugiej stronie kamery/głośnika/monitora. Trochę talentu aktorskiego, współczucia społecznego i jesteś gwiazdą. Zacznij o sobie opowiadać przed kamerami a potem zamilcz. Niech się lud burzy.
4. Zostań tancerzem
To taki barwny zawód. Zwykły tancerz nie wystarczy. To musi być coś z kategorii TVN/MTV- reszta nie jest tak ciekawa. Pokaż się w talent show/ bitwach tanecznych/ kiepskich teledyskach. Najgorzej jak taki wygrasz. Zgarniasz czek na ileś zer i przepadasz gdzieś na sali tanecznej. Jak nie wygrasz to otwierają się drzwi do popularności: zagrasz w serialu, będziesz prowadzić programy telewizyjne, zostaniesz prowadzącym w porannej telewizji, zareklamujesz chałwę, otworzysz salon mody albo pokażesz jak zdrowo żyć. Będziesz miał/-a branie! Dzieci będą chciały być jak Ty!
5. Zagraj w superprodukcji
I tu musisz się zastanowić. Czy chcesz jechać do Lloret de mar czy do Mielna? Jeśli jedziesz do Hiszpanii to przygotuj się na wszystko: możesz spotkać Krzysia Ibisza albo zostaniesz gwiazdą Polskiej Piosenki. “Mięsny jeż” to twój popisowy numer- pamiętaj o tantiemach. To będzie hit internetu! Niby głupie ale wpada w ucho i każdy od tej pory będzie nucił pod nosem “(…) Ty go zjesz, ty go zjesz!”. Po powrocie do Polski zostaniesz mięsnym ambasadorem. Gruba sprawa! Jeśli nie stać Cię na europejskie wojaże, jedź do Mielna i zniszcz się. Jedyne co będziesz w stanie powiedzieć to, to , że jesz zupę. Jak filmik z tego chwyci za serce wyrozumiałej młodzieży, zostaniesz gwiazdą Netii. Od tej pory na wszelki wypadek zawsze miej przy sobie Vifona czy inne Amino. Jeśli oba plany nie wypalą- zagraj w kolejnej komedii wszech czasów. Trzymam kciuki!
6. Miej bogatych rodziców
To jest najłatwiejsza droga do bycia celebrytą. Właściwie nic nie musisz robić. Idź, pokaż się paparazzi- a jak ich jeszcze nie masz, to sobie kup. Niech podsyłają zdjęcia gdzie popadnie. Masz dwie drogi: albo jesteś wzorowym obywatelem i człowiekiem (akcje charytatywne, fundacje, pomoc humanitarna, studia medycyny, pomoc zwierzętom) albo prowadzisz pseudorockowy tryb życia! Zabawniejsze jest to drugie. Jak to zrobić: nie wkładaj majtek (opcjonalny jest biustonosz)- wysiądź nieporadnie z drogiej limuzyny i stań niepewnie na chwiejnych nogach- przydeptując sobie garderobę upadnij- wtocz się do klubu- opróżnij bar- przejdź do kolejnego klubu- to samo co wcześniej + zgarniasz ze sobą barmana- powtórz krok 4.- wychodząc zabierz połowę klubowiczów ze sobą- wywal kierowcę i usiądź za kierownicą- prowadź jak Kubica- pozwól złapać się policjantom. Tu historia się kończy. Trafiasz do izby wytrzeźwień i na pierwsze strony brukowców. Mam nadzieję, że pamiętałeś/-aś o robieniu sweet foci w trakcie imprezy?
7. Pokaż kotku co masz w środku
To jest fajne! Seks x3! Na wszelkich spotkaniach, bankietach, koncertach, towarzyskich wydarzeniach pokaż nieco ciałka. Nie, ramiona się nie liczą! Wciśnij się w za małą bluzkę. Jak jest wyjątkowo ciasna to powiększ nożyczkami dekolt. Jeśli chcesz pokazać się “elegancko”, to załóż koronkową suknię i nic więcej. Możesz także ubierać się wyjątkowo skąpo. Rozpętasz burzę, gdy pokażesz się tak w telewizji. Jeśli jesteś za miękki siusiak, by to zrobić- porób sobie zdjęcia do lustra/ gdy jesteś nago/ pseudosesję rozbieraną i wyślij do chłopaka, dodając ukryte kopie Pudelkowi. Jak dobrze pójdzie, to znajdziesz się tydzień później na Redtubie i zmusisz niejednego/ niejedną do działania na własną rękę. Żeby dolać oliwy do ognia, zaaranżuj ślub ze sławną osobą, przez miesiąc szczęściem szczyp ludzi w oczy i na 2 dni przed ceremonią ucieknij do Tajlandii. A jak ciało z czasem zwiędnie, działaj jak w punkcie 1.
8. Klęknij i wyciągnij pierścionek zaręczynowy
Nic tak nie pobudza ludzi jak piękny ślub! Jeszcze lepiej, gdy żenią się sławne osoby. Jeśli chcesz zostać celebrytą, musisz wydać/ ożenić się z kimś ze świecznika. W tym celu musisz jechać do Moskwy, do specjalnych szkół uwodzenia miliarderów. Jeśli będziesz dobry/-a to zostaniesz kochanką Abramowicza. Gdy się jednak nie przyłożysz, musisz wracać do kraju. Uwiedź gwiazdę, czekaj na oświadczyny i patrz jak się lud cieszy małżeństwem półboga i plebejki (lub na odwrót). W sumie to już wszystko, ale jeśli masz ambicje europejskie- jedź do Anglii i wydaj się za wziętego piłkarza. Jeśli Ci się to uda, gratuluję! Od tej pory jesteś jedną z WAGs.
9. Politykuj
Wersja dla polityków i ich rodzin. Jeśli jesteś z pierwszej grupy: kontynuuj to co robisz na co dzień, z tym, że kamera ma Ci we wszystkim towarzyszyć. Ćwicz nad bzdurną retoryką i erystyką, pchaj się do licznych programów politycznych i zaprzyjaźniaj się/zwalczaj dziennikarzy. Tyle powinno wystarczyć. Jeśli nie, to musisz posłużyć się najcięższym działem- wyciągnij życie prywatne na wierzch. Pokaż, że jesteś człowiekiem itd., itd. To także furtka dla krewnych. Mogą prowadzić blogi, uczyć kultury społeczeństwo, tyć/chudnąć zatrważająco. Najlepiej jeśli założą własną działalność gospodarczą! Wtedy masz wbity ostatni level celebryty. Szykuj się na spiski, transfery, własne partie, publiczne oświadczenia, upadki, wzloty. Co tylko chcesz! Kochasz media ze wzajemnością.
10. Mów i pisz bzdury gdzie popadnie
Ostatnia już droga do zostania celebrytą. Dostępna dla każdego. Wystarczy trochę samozaparcia i zbytniej pewności siebie. Załóż bloga i od czasu do czasu wrzucaj dziwne posty. Najlepiej jeśli będzie dotyczyć wszystkiego. Co jakiś czas startuj w konkursach na najlepsze blogi, reklamuj się gdzie tylko się da! Całkiem możliwe, że jak się postarasz to zauważą Cię gdzieś i wezmą za nowoczesno- hipsterskie guru. Posadzą Cię na podwyższeniu w pozycji lotosu, włożą na nos nerdowskie okulary i będą czekać na światłe wypowiedzi. Bądź jak wyrocznia delficka. Mów nieskładnie i chaotycznie, a najlepiej w składni łacińskiej. Od czasu do czasu rzuć nazwiska typu Kant, McLuhan, Marks, Hitler i Freud. Gdy Ci zabraknie pomysłów poliż znaczek i poczekaj na efekty. Zacznij od początku. Zastosuj się do punktu 2. Powodzenia!
